Rze-czy

Nowe

Nowy semestr to nowe wyzwanie. Zwykle były w typie naucz się A, B, oraz C; tym razem jednak wyzwanie jest trudniejsze (choć bardzo typowe dla edukacji) - nie znienawidzić systemu szkolnictwa wyższego. Jeżeli podołam to przetrwam. Jeżeli nie to znowu będę musiał zrobić ostry zakręt w tym jak kieruję swoim życiem i znaleźć nowy plan na przyszłość.

Przyszła wiosna, jest pięknie i świeżo absolutnie wszędzie. Wykładowcy często nie przychodzą na zajęcia; te, które się odbywają są nagle jakieś nudne - siedzimy w półmroku, wykładowca coś mówi, niby tłumaczy ale jednak nie - tu coś wrzuci po polsku zamiast omówić temat, myśli że robota wykonana. Nagle pomimo tego, że to co robimy na studiach jest w gruncie rzeczy bardzo proste to czuję się głupcem. Bardzo ciężko jest nauczyć się czegoś, jeżeli z medium na którym jest ci to przekazywane wiążą cię negatywne uczucia.